Kiedy w czerwcu narodził się nasz synek, postanowiliśmy we wrześniu zawitać nad nasze morze. Od początku braliśmy pod uwagę okolice Jastrzębiej Góry, by później skierować zainteresowania ku okolicom Władysławowa. Na przeglądaniu ofert spędziłem może 5 godzin, te najciekawsze pokazałem żonie. Jej wybór był taki jak mój, który oczywiście skrywałem. Zgodziliśmy się co do joty, że najfajniej będzie zakwaterować się z dala od zgiełku, w cichym pensjonacie „Rudnik” położonym w Chłapowie. Po sezonie nie nazywał bym tego miejsca ośrodkiem wypoczynkowym, chociaż ilość miejsc kwaterunkowych niewątpliwie pozwala na takie określenie. W „Rudniku” byliśmy sami, dosłownie ja, żona i Antoś ;) Zakwaterowanie rewelacja, dostęp do aneksu kuchennego tylko dla nas ;) super sprawa. Położenie „Rudnika” jest o tyle fajne, że wystarczy wyjść na jego tyły i wchodzimy na drogę prowadzącą bezpośrednio do Wąwozu Chłapowskiego, a to oznacza że z 10 minut spacerkiem i jesteśmy nad morzem :). Czytałem tu opinie płaczków, że do morza daleko … ręce opadają.
Na koniec parę uwag, takie FAQ:
1. Gdzie mogę zjeść:
- ponieważ było po sezonie „Rudnik” nie stołował nas, co jest oczywiste, trudno żeby dla dwóch osób robiono dania, niemniej polecam Zajazd Dell` Opera (Chłapowo, ul. Żeromskiego 171). Filet z dorsza, gotowane ziemniaczki, surówki mniam mniam.
2. Gdzie kupić chleb:
- jeśli chcecie zrobić szybkie zakupy typu pieczywo, mleko to wychodząc z „Rudnika” główną bramą idziemy w prawo – trzeci budynek i już. Można też w lewo, ale to z 5 minut drogi ;-P
3. Gdzie kupić wędzoną rybkę:
- my jeździliśmy tu: rafa, trzeba wyjechać z Władysławowa w stronę Pucka.
4. Co tu robić o tej porze:
- my zwiedziliśmy Jastrzębią Górę, Rozewie, Hel, Gdańsk, Sopot, Gdynie – w Gdyni polecamy Chatę Rybaka na Jana Pawła II (jedzonko dobre)
Gospodarzom dziękujemy za fajny wypoczynek. Pogoda, mimo września, nie była zła. Ważne, że odpoczęliśmy.
Radek, Łódź

85.89.185.40 - staticline17334.toya.net.pl 25.09.2011 0:03 19